Pewna dziewczynka z Ohio znęcała się nad rówieśnikami. Jej ojciec postanowił raz na zawsze ją tego oduczyć. W tym celu wdrożył karę, która skutecznie podzieliła rodziców na całym świecie. Matt Cox, bo o nim mowa, kazał bowiem swojej dziesięcioletnie jcórce, iść pieszo do oddalonej o kilka mil szkoły, sam zaś jechał za nią i nagrywał ten „spacer”.

 

Na filmie kilkulatka maszeruje poboczem do oddalonej o 7 kilometrów szkoły przy temaperaturze około 2 stopni Celsiusza. Oczywiście sama niesie plecak, worek i całą resztę szkolnego ekwipunku. W ciągu tygodnia film obejrzano ponad 21 mln razy. Jak nietrudno się domyślić, wzbudza on skrajne emocje.

„Świetna robota”

Część rodziców chwali ojca za radykalne przeciwdziałanie nieakceptowalnym zachowaniom córki. „Potrzebujemy wiecej takich ojców”. „Brawo, gdyby więcej rodziców tak działało, ten świat byłby lepszym miejscem” chwalą liczni internauci. Podkreślają też, że taką formę nauczki dziewczynka powinna zapamiętać na długo.

„Sam jesteś prześladowcą”

Inni zwracają uwagę, że zmuszając córkę do takiego spaceru ojciec zachował się dokładnie według tego samego wzoru, co dziecko dręczące kolegów – wykorzystał swoją przewagę, żeby dokuczyć komuś innemu. „Publiczne upokorzenie to podstawowa praktyka prześladowców. Brawo Matt Cox, właśnie pokazałeś córce jak dręczyć innych jeszcze lepiej”.

Do której opinii Wam bliżej?