O poradniku dowiedziałem się z internetu. Zapytałem syna, czy coś takiego dostał w szkole. Otóż tak. Wziąłem do ręki tylko po to, aby zobaczyć, o co tyle krzyku. Na pierwszej stronie rekomendacja arcybiskupa Nycza.

Po przejrzeniu, nie mogłem uwierzyć, że to powiem, ale niektóre książki trzeba palić. Pozycja trafia do młodych ludzi za pośrednictwem szkoły z rekomendacją kościoła, który z czym jak z czym, ale z edukacją seksualną powinien mieć niewiele wspólnego. I choć zaczynając pisać do serwisu dla ojców Tata Wymiata obiecywałem sobie, że nie będę pisał o religii i polityce. Bo nikt nigdy nie pogodził jeszcze wierzących i niewierzących. Normalnie ci ludzie się lubią, ale w tematach religijnych i politycznych dwie strony robią się agresywne i nie rozumieją argumentów drugiej. To przy tej „pozycji literackiej”, nie mogę  i nie chcę siedzieć cicho.

APEL DO MNIE SAMEGO: Sprawdzaj częściej, co dostają dzieci w szkole !

Według tej książki molestowana dziewczynka ma uprzejmie przeprosić  i podziękować za zainteresowanie jakie okazał jej oprawca. A sama zastanowić się czy ubiorem, swoim zachowaniem nie sprowokowała takiego zachowania. Serio? Jesteśmy w Indiach, gdzie winą za gwałt obarcza się odsłonięte ramię kobiece?

Cytat:  „Jeśli ktoś cię molestuje, nie bądz niegrzeczna” czy „Przedewszytkim potraktuj go z szacunkiem….”

Ta książka szkodzi.  I nie chodzi o to, że ma rekomendacje kościoła, chodzi o to, że jest zła. Prawda obiektywna jest taka, że kobiety (baa dziewczynki), nie można uczyć, że ma byś przede wszystkim uprzejma i miła jak ktoś ją molestuje.

 

Jestem za rzetelną edukacją sexulaną, za otwartą rozmową o sexie z dzieckiem i partnerem, bo to jest ważna i naturalna część życia każdego. Mi mówiono, że dzieci biorą się z kapusty i od tamtej pory przestałem ufać rodzicom we wszytkach sprawach. Nie pytałem ich już o nic, nie byli już autorytetem.

Dziś bliżej mi zdecydowanie do akcji Ani Rubik #SEXEDPL, za którą nie stoi ani kościół ani rząd.  Stoją za to znani i szanowani artyści, muzycy, seksuolodzy, psycholodzy. Top modelka jest zaangażowana w charytatywną edukację seksualną nastolatków. Zaprasza do współpracy znanych ludzi i oni wszyscy robią to non-profit. Co jeszcze bardziej przemawia za wiarygodnością. Ania początkowo wyreżyserowała 14 krótkich filmików, gdzie znane osoby tłumaczą krótko ważne problemy. Monika Brodka mówi o świadomej zgodzie, Mary Komasa o wizytach u ginekologa, antykoncepcji, że geje są i to jest ich decyzja, Magda Cielecka zachęca do badań na HIV, a Maciej Stuhr tłumaczy jak przeprowadzić pierwszą rozmowę z dzieckiem o sexie.

W drugim etapie akcji pojawiła się ta książka. To jest rzetelna edukacja sexulana. Nie chcę, aby wychowanie w rodzinie prowadziła pani od polskiego, ale bardzo chcę, aby moje dzieci były świadome chorób przenoszonych drogą płciową. Młodzież zmaga się z dorastaniem i odkrywa seksualność.  Ta ksiązka jest robiona w ich młodzieżowym stylu, zdjęcia pochodzą od nastolatków, którzy po pierwszej edycji akcji zgłosili się do modelki z swoimi problemami. Sama książka mówi poważnie o dorastaniu, zmianach w ciele, seksie, rodzajach antykoncepcji i ich konsekwencjach, tolerancji seksualnej, świadomej zgodzie, o dzisiejszej rzeczywistości.

Ja już przekazałem egzemplarz z dedykacją swojemy trzynastolatkowi.