Wczoraj, pod osłoną nocy. Dokonałem zbrodni. I nie żałuję. Choć mam pełną świadomość, że jak odkryje ją córka, to będzie draka. Ale gumowa kaczuszka musiała odejść.

Wszystko zaczęło się niewinnie. Żona rzuciła przy kąpieli „Stara już ta kaczka, trzeba wyrzucić”. Oburzyłem się, bo przecież ukochana kaczuszka córki (i moja może trochę też), całkiem jeszcze w dodatku sprawna. Pływa, tryska wodą, nawet koloru nie straciła. Z politowaniem więc powiedziałem „Phhh” i wspomniałem, że moje zabawki z dzieciństwa nadal stoją w łazience rodziców (serio, stoją!).

Żona uparła się jednak, że pleśń, że syf i ogólnie będzie choroba i śmierć. Więc się wkurzyłem i jak córka poszła spać postanowiłem udowodnić, że to wszystko bzdura. Nożyk do tapet w dłoń i …. masakra.

Kaczuszka od środka wyglądała tak:

Pleśń w gumowej kaczuszcze

Nie muszę dodawać, że regularnie nabierałem w kąpieli wody w kaczuszkę i tą pleśnią nieśmiadomie opryskiwałem dziedziczkę. Obleśne, ale co gorsze – mega szkodliwe. O działanie pleśni zapytałem dr. Aleksandrę Rurarz – nie pozostawiła żadnych złudzeń :

Dr Aleksandra Rurarz
Dr Aleksandra Rurarz www.facebook.com/DoktorOla/

 

Grzyby pleśniowe mają niekorzystne działanie na organizm niezależnie od wieku. Wytwarzane przez nie mikotoksyny mają działanie uszkadzające nerki, wątrobę, skórę układ neurologiczny a nawet układ immunologiczny.

Zawarte w pleśni alergeny będą powodowały u osób z alergią zaostrzenia astmy oskrzelowej a czasem również wodnisty wyciek z nosa, czyli typowy objaw alergicznego nieżytu nosa.

Jedno z amerykańskich badań wykazało, iż toksyny wytwarzane przez grzyby pleśni na zabawkach dziecięcych takich jak gumowe kaczki do wanny odpowiadają za szereg dolegliwości ze strony układu oddechowego m.in. zapalenie zatok, gardła a nawet oskrzeli.”

W ślad za kaczuszką ruszyły do kosza jeszcze słonik, rybka i hipopotam. Podobno na pleśniejące  zabawki, może pomóc ich pranie, mycie z zmywarce, oczywiście dokładne suszenie. Moim skromnym zdaniem pomoże jednak tylko i wyłącznie regularna wymiana tych zabawek (pamiętajcie, że to co widzicie na zdjęciu to jest efekt raptem 3 miesięcy!)  a jeszcze lepiej zamiana zabawek na plastikowe i takie, które da się wymyć szczoteczką z każdej strony.