Jeśli sądzisz, że 9 miesięcy ciąży, to najgorsze co mogło spotkać Twój związek, musisz sobie uświadomić, że najgorsze dopiero przed Tobą!

I niech cię nie zwiedzie euforia spowodowana narodzinami potomka. Bo, choć to czysta radość, to z waszymi relacjami w najbliższych tygodniach już nie będzie tak różowo. O co chodzi?

O połóg. W skrócie to takie cudo, które dzieli się na trzy części – pierwsze 24 godziny, pierwszy tydzień. Ostatnia faza kończy się po kilku tygodniach.

W tym czasie w organizmie kobiety dochodzi do rewolucji, którą nam facetom trudno sobie wyobrazić. Można co najwyżej spróbować porównać, do największego kaca jakiego miałeś w życiu, połączonego z pilnie oczekiwaną wizytą w toalecie. Brzmi źle? Kobiety mają gorzej…

Teoretycznie połóg oznacza, że organizm kobiety wraca do stanu sprzed ciąży. Niestety wszelkie hormonalne jak i fizjologiczne zmiany mogą spowodować, że nasza partnerka/żona będzie po prostu nie zniesienia.

Co robić? Tych kilka podpowiedzi, powinno cię uratować

1 nie wystawiać się na strzał, czyli świętowanie narodzin potomka najlepiej zakończyć na jednej imprezie. Za kilka tygodni przyjdzie czas na kolejne, ale póki co, lepiej byś był w domu, na dodatek trzeźwy, niż bawił się kolegami. Gdy ktoś nie śpi kolejną noc z rzędu, trudno będzie mu zrozumieć twoją radość z kolejnej imprezy.

2 Jeszcze zapomnij o seksie. To, że kobiecy brzuch znów wygląda jak dawniej, nie oznacza, że wszystko jest na swoim miejscu. Nawet, jeśli mama wygląda po porodzie jakby miała formę Anny Lewandowskiej, to pozory mylą. Kobieca pochwa wraca do swoich naturalnych rozmiarów i formy jeszcze przez dobre trzy tygodnie. Forma samej kobiety również przez kolejne tygodnie będzie wymagać regeneracji.  

3 Spadek nastroju. Ciąża to dla kobiety hormonalna burza? Po ciąży może być jeszcze gorzej, bo przyczyną kiepskiego, wręcz depresyjnego nastroju, może być nie tylko samopoczucie samej mamy, ale również dziecka. Czemu śpi w dzień zamiast w nocy, czemu płacze zamiast się cieszyć? Dla Ciebie to banał, dla młodej mamy katastrofa, bo przecież nie jest mamą idealną. Tyle, że idealnych mam nie ma! Co więc robić? Robienie wykładów, albo podawanie przykładów koleżanek z pracy, które do formy wróciły 24 godziny po porodzie, lepiej sobie darować. Zamiast więc gadać, wyjdź  na krótki spacer z potomkiem. Możesz też zająć się maluchem w domu. Ponosić, położyć się obok niego. Ona naprawdę to doceni, bo będzie miała chwilę dla siebie.

4 Daj jej się wyspać. Wiadomo, że karmienie piersią wymaga ciągłej gotowości. Ale gdy maluch drze się jak opętany, nie odwracaj się na drugi bok. To, że zarwiesz jedną czy dwie, noce cię nie zabije. Pamiętaj, że ona to będzie miała przez kilka miesięcy.

5 Odpuść. Nie wypominaj jej, że wygląda jak zombie, że kolejny dzień chodzi bez makijażu, że w chacie nie ma obiadu. Wyskocz na miasto, kup coś dobrego, ale zdrowego, bo karmiąca mama ma dość ograniczoną dietę. To, też doceni, że się starasz, nawet jak marnie będzie ci szło.

6 Dotykaj. Matka Twojego dziecka, choć nie będzie zainteresowana seksem,  to wciąż będzie miała ochotę na przytulanie. Nic tak nie reguluje burzy hormonów jak drobne, codzienne czułości.