Pamiętasz tę scenę ze szpitala, gdy pielęgniarka brała noworodka pod brzuch, odkręcała ciepłą wodę i myła Twoje dziecko trzymając je pod kranem? To wyglądało jak cyrkowa sztuczka! A może tego nie widziałeś i zastanawiasz się jak to możliwe? Możliwe. Wystarczy tylko przełamać strach. Co roku w Polsce rodzi się kilkaset tysięcy dzieci. Ilu zrobiono krzywdę podczas kąpieli?

Ja o podobnym przypadku nie słyszałem. Wystarczy się tylko nieco przygotować.

1 Pole bitwy. Musisz mieć wszystko pod ręką. Najlepiej, gdy masz do dyspozycji duży stół i możesz wygodnie stać. Kąpiel na kolanach to kiepski pomysł – Twój kręgosłup przypomni ci o tym za kilka miesięcy.
Dlatego więc na stole, a nie na podłodze ustawiasz wanienkę, obok stawiasz płyn do kąpieli (najczęściej połączony z szamponem), kładziesz ręcznik, by zawinąć w niego malucha. Przyda się też suszarka. Z jakiś dziwnych powodów jej dźwięk, a także ciepły podmuch nie tylko ogrzewa, ale również potrafi uspokoić noworodka. Podobno przypomina dźwięki, które Twój potomek słyszał w brzuchu.

UWAGA! Nie dmuchaj na malucha gorącym strumieniem, bo go poparzysz! Do wody warto dodać płyn nawilżający – skóra noworodka strasznie szybko się wysusza.

2 Temperatura. Woda do kąpieli powinna mieć 37 stopni. Sprawdzisz to za pomocą prostego dziecięcego termometra. Jak będzie miała 35, czy 38 też nic się nie stanie. Nie powinno jej również zbyt dużo – wystarczy ⅓ wanienki. Kto ma czuły łokieć, może temperaturę sprawdzić za jego pomocą. Jeśli nie parzy, ani nie jest za zimno, powinno być ok. No, ale to niestety metoda na oko – dobra przy trzecim dziecku:)

Chwyt. Przed kąpielą potrenuj go na sucho. Ja radziłem sobie w ten sposób, że malucha kładłem do wanny, podtrzymując koniecznie tułów wraz z głowę jedną ręką. Drugą myłem malucha od góry do dołu. By wanna nie była śliska, na dnie warto ułożyć tetrową pieluchę.  

Najtrudniejsze w całej zabawie jest to, by nie zmoczyć pępka. Możesz zasłonić go suchym gazikiem.

4 Po kąpieli, która tak naprawdę trwa kilka minut, używamy oliwki, przy okazji masując malucha. To nie tylko natłuszczanie suchej skóry, ale również relaks i podobno dobry sposób na tzw.kolki. A poza tym – kto nie lubi masażu!

5 Nie daj sobie wmówić, że do kąpieli dziecka, najlepsza jest mama lub babcia. A najlepiej jak są obie. Faceci radzą sobie z tym doskonale, szczególnie wtedy, gdy nie mają obstawy, która patrzy im na ręce.  Nie panikuj i nie wykonuj gwałtownych ruchów. Kąpiel musi kojarzyć się dziecku z przyjemnością, a nie stresem. Poza tym nie musisz kąpać, go codziennie. No chyba, że lubisz. Dwie kąpiele w tygodniu, w zupełności wystarczą.